Sprawa różdżkarstwa (The Matter of Dowsing)
Swift, numer 3/4, styczeń 1999

Różdżkarz (dawna rycina)
Wśród osób ubiegających się o nagrodę miliona dolarów ustanowioną przez Fundację Edukacyjną Jamesa Randiego, zdecydowanie najwięcej jest różdżkarzy.

Różdżkarstwo - w ścisłym znaczeniu - polega na poszukiwaniu podziemnych zasobów wody lub metali za pomocą drewnianej różdżki. Znaczenie tego pojęcia zostało jednak rozszerzone i termin "różdżkarstwo" [w Polsce używa się również nazwy "radiestezja"] może obecnie oznaczać poszukiwanie prawie wszystkiego, od wody i minerałów do zaginionych dzieci i stanowisk archeologicznych. Każdy różdżkarz ma swoją specjalność. Używane są rozmaite przyrządy, od tradycyjnego rozdwojonego patyka do nieuzbrojonej niczym ręki. Popularne są wahadła, wygięte druty, różdżki różnego rodzaju oraz obracające się pręty. Zawsze jest to jakiś układ w stanie równowagi chwiejnej, coś, co trudno jest stabilnie utrzymać, co łatwo się przekrzywia lub wpada w drgania. Widzieliśmy już w roli przyrządów różdżkarskich zdumiewającą rozmaitość drżących i huśtających się metalowych sprężyn, spiral, drutów, kul i sznurków.


Kilka "naukowych" wersji różdżek, które ponoć mają w środku układ elektroniczny, jest obecnie sprzedawanych agencjom rządowym w USA po bardzo wysokich cenach, nawet po 14000 dolarów. Jedno z takich urządzeń, nazwane przez producenta "DKL LifeGuard", uzyskało aprobatę naukowców, od których można by oczekiwać więcej roztropności.



Rozbieżne poglądy


Różdżkarze rzadko zgadzają się między sobą w podstawowych sprawach dotyczących swojego fachu. Niektórzy twierdzą stanowczo, że konieczne jest używanie obuwia z gumy lub innych materiałów izolacyjnych, podczas gdy podobnie liczna grupa uważa, że w takim obuwiu nie da się uzyskać żadnych wyników. Pośród różdżkarzy posługujących się dwoma prętami trzymanymi równolegle do ziemi część mówi, że w przypadku wykrycia poszukiwanego obiektu pręty się skrzyżują, podczas gdy inni twierdzą,
że wówczas pręty się rozchylą. Każdy różdżkarz ma swoją własną teorię, reguły i ulubione techniki.

Niektórzy utrzymują, że natura ich zdolności jest nadprzyrodzona. Inni mówią, że różdżkarstwo to sztuka, której się można nauczyć. Większość twierdzi, że każdy może zostać różdżkarzem, lecz niektórzy uważają, że to dar, który się dziedziczy. Część różdżkarzy zaprzecza, jakoby w grę wchodziły zjawiska "paranormalne", inni chętnie posługują się tym terminem. Różdżkarze często wyśmiewają twierdzenia innych przedstawicieli swojej profesji i uważają, że do osiągnięcia celu potrzebne jest spełnienie wielu szczegółowych warunków. Niektórzy twierdzą, że poszukiwania się powiodą tylko wtedy, gdy w grę wchodzi rzeczywista "ludzka potrzeba"; inni nie mają takich zastrzeżeń. Wielu twierdzi, że mogą odnaleźć dowolny obiekt lub substancję, podczas gdy inni podejmują się poszukiwań na przykład tylko wody płynącej pod ziemią, ale nie w rurach. Niektórzy natomiast uważają się za specjalistów w wykrywaniu rur, lecz czasem zastrzegają, że tylko metalowych, nie plastikowych.

Większość różdżkarzy uważa, że jest skuteczna w 100%.
Prawie nikt nie deklaruje skuteczności mniejszej niż 90%.


Wiele różnych specjalizacji


Najczęściej spotykaliśmy różdżkarzy wodnych, lecz także pośród nich jest wiele bardziej szczegółowych specjalizacji. Niektórzy poszukują tylko wody zdatnej do picia. Dla innych woda musi płynąć. Niektórzy mówią, że nie potrafią wykryć wody w rurach, a jedynie wodę "naturalną". Większość twierdzi, że potrafi określić, na jakiej głębokości jest woda i jaka będzie wydajność ujęcia. Poszukiwacze wody, a także niektórzy inni, mniej wyspecjalizowani różdżkarze mówią, że mogą ich zmylić pola magnetyczne, linie elektryczne, maszyny, meteoryty znajdujące się pod ziemią, metalowe przedmioty lub napotkane przez nich dodatkowe podziemne rzeki. Lista czynników i sytuacji, które mogą uniemożliwić im pracę, nie ma końca.

Jedna rzecz jest niezmienna: różdżkarze zawsze ponoszą porażkę w poprawnie przeprowadzonych i uczciwych testach badających ich umiejętności. Nie ma tutaj wyjątków. Jednakże, nawet po tym, kiedy poniesie ewidentną porażkę w teście, różdżkarz nigdy nie przestaje wierzyć w swoje umiejętności. Dlaczego tak się dzieje?


Zjawisko ideomotoryczne


Mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem psychologicznym o wielkiej sile, zwanym "zjawiskiem ideomotorycznym" [ang. ideomotor effect, niem. Carpenter-Effekt]. Pojęcie to definiuje się jako "bezwiedny ruch ciała spowodowany nie przez bodziec pochodzący od zmysłów, lecz przez wyobrażenie lub proces myślowy". Różdżkarz nieświadomie porusza swoje narzędzie, przekazując mu nieznaczne drżenie, skręcenie lub nacisk, wystarczające, by wytrącić je ze stanu równowagi. Wykazano to już niezliczoną ilość razy, lecz
nie ma to znaczenia dla różdżkarzy, którzy trzymają się swojej iluzji niezależnie od tego, ile razy im się wykaże, że różdżkarstwo nie działa. Reakcją obronną większości różdżkarzy po poniesionej porażce jest stwierdzenie, że nie powinni byli przystępować do żadnego testu, i że już nigdy do takiego testu nie przystąpią. Większość dodaje, że różdżkarstwo rządzi się szczególnymi prawami, które powodują, że nie da się go poddać testom. Zniechęcające jest to, że żadnego różdżkarza nigdy nie udaje się przekonać poprzez przeprowadzenie prawidłowego, podwójnie ślepego testu [ang. double-blind test], że jego różdżkarstwo nie działa. Ich potrzeba wiary jest tak silna i głęboka, że nie przyjmują oni do wiadomości żadnych, choćby najbardziej przekonujących dowodów. Przyjęli postawę, która skutecznie chroni ich przed rzeczywistością.

Prawdopodobnie różdżkarze myślą, że gdyby się okazało, że sami się oszukiwali, znaczyłoby to, że są głupi lub naiwni. Nie można tu jednak mówić o głupocie czy naiwności. Każdy, niezależnie od wykształcenia, ilorazu inteligencji, życiowego doświadczenia, czy też pozycji społecznej, może dać się zwieść zjawisku ideomotorycznemu. Wskazuje na to fakt, że wielu naukowców - głównie fizyków -
pomimo ich ponadprzeciętnej wiedzy o funkcjonowaniu świata uległo fascynacji różdżkarstwem. Mamy tu jednak do czynienia ze zjawiskiem dotyczącym umysłu, rządzącym się innymi prawami niż rzeczy i sytuacje, z którymi stykamy się na co dzień.


Nieodparte przekonanie


Być może intryguje Cię czytelniku, skąd bierze się ta zaskakująca wiara różdżkarzy we własną moc. Jednak dopóki nie doświadczysz
na samym sobie zjawiska ideomotorycznego, nie będziesz mógł w pełni ocenić, jak bardzo jest ono nieodparte i przekonujące. Dlatego też różdżkarze często nalegają, by niedowiarek sam się przekonał o sile zjawiska; zapewniają oni, że sceptyk zmieni zdanie, gdy tylko sam spróbuje. I często mają w tym względzie rację - urządzenie różdżkarskie naprawdę sprawia wrażenie, jakby się samo poruszało, odpowiadając na jakiś zewnętrzny sygnał lub siłę. Reagując na jakąś rzeczywistą lub wyimaginowaną podpowiedź od przyrody - gdyż różdżkarze bywają zorientowani w topograficznych czy geograficznych cechach związanych z prawdopodobieństwem występowania wody - operator urządzenia różdżkarskiego nieświadomie pobudza je do ruchu i błędnie wierzy, że urządzenie wskazuje obiekt poszukiwań. Jest to tylko złudzenie wytworzone przez umysł, bardzo przekonujące złudzenie, niemniej jest to oszukiwanie samego siebie.

Mam pełną świadomość, że różdżkarze, przeczytawszy ten artykuł, zdołają całkowicie go zignorować. Otrzymuję od nich regularnie wyrazy współczucia, że nie potrafię zaakceptować rzeczywistości, którą oni odkryli. Różdżkarze składający wnioski do Fundacji Edukacyjnej Jamesa Randiego, często dziwią się, że dotychczas nikt nie zdobył nagrody miliona dolarów, pomimo tego, że - jak twierdzą składający wnioski - różdżkarstwo jest tak łatwo zademonstrować. Wiele osób zdumiewa, że za wykazanie takich umiejętności w ogóle jest wyznaczona nagroda, tak powszechna jest akceptacja i wiara w różdżkarstwo. I każdy spośród ubiegających się o nagrodę zapewnia mnie, że to on będzie tym, który mi wykaże, że błądzę, i bez trudu olśni mnie pokazem swoich umiejętności.


Tłumaczenia i wymówki


Zawsze po zakończeniu testu różdżkarz odchodzi skonsternowany swoją porażką, głowiąc się nad jej przyczynami, lecz zawsze potrafi znaleźć jakieś rozsądne - jego zdaniem - wytłumaczenie. Rozmaitość wymówek jest wielka. Może to być niesprzyjający układ planet, niewłaściwa temperatura lub wilgotność, problemy żołądkowe, zbyt wielki hałas - lub nadmiar ciszy - lub niesprzyjające nastawienie ze strony obserwatorów. To nie są zmyślone wymówki - wszystkie je słyszałem na własne uszy podczas sprawdzania umiejętności rózdżkarzy.

Muszę przyznać, że spośród tych wszystkich, którzy ubiegali się o nagrodę, oraz tych, których umiejętności sprawdzałem w różnych zakątkach świata, różdżkarze zdecydowanie wyróżniali się uczciwością. To są ludzie, którzy są prawdziwie i głęboko pogrążeni w iluzji. Tylko w dwóch przypadkach - jednym w Australii, drugim w Wielkiej Brytanii - spotkałem się z próbami oszustwa ze strony różdżkarzy. Przypadki te zostały bez trudu zdemaskowane.

Osobom, które chciałyby ubiegać się o nagrodę na podstawie swoich umiejętności różdżkarskich, proponuję, by najpierw sprawdziły same siebie w podwójnie ślepym teście. Nasza fundacja (JREF) może doradzić, w jaki sposób taki test zaplanować. Zapewniam, że
okaże się, iż podany wyżej opis zjawiska ideomotorycznego jest prawidłowy. Wiem jednak dobrze, że żaden różdżkarz nie skorzysta z tej rady, wierząc, że jemu taka próba nie jest potrzebna. Wniosek ten opieram na wielu latach doświadczeń z różdżkarzami - pretendentami do nagrody.

Osoby, które chciałyby zapoznać się z pełnym opisem najbardziej rzetelnego i przejrzystego testu umiejętności różdżkarskich, zachęcam do zajrzenia do dwóch pierwszych numerów Swifta - biuletynu informacyjnego fundacji JREF. Numery 1 i 2 tomu 1 można otrzymać [w USA] za 6 dolarów za zaliczeniem pocztowym, wysyłając zamówienie na adres podany na stronie 32. [Wersja elektroniczna biuletynów jest dostępna pod adresem http://www.randi.org/swift/.] Szczerze polecamy lekturę tego sprawozdania przed złożeniem wniosku o nagrodę.


James Randi
James Randi



Tłumaczenie: Andrzej Szczepkowicz, za zgodą Fundacji Edukacyjnej Jamesa Randiego; korekta tłumaczenia: Małgorzata Szczepkowicz.


Powrót do strony głównej